[PIŁKA NOŻNA] Raków Częstochowa – Pogoń Szczecin 3:1. PKO BP Ekstraklasa: bolesna lekcja przed wyjazdem do Łodzi

[PIŁKA NOŻNA] Raków Częstochowa – Pogoń Szczecin 3:1. PKO BP Ekstraklasa: bolesna lekcja przed wyjazdem do Łodzi

Przed sobotnim wyjazdem do Widzewa Łódź szczecinianie muszą pozbierać się po wieczorze, który zaczął się znakomicie, a skończył porażką i dwiema czerwonymi kartkami. Pogoń Szczecin przegrała na wyjeździe z Rakowem Częstochowa 1:3, choć od piątej minuty prowadziła po golu Darko Churlinova, a na odpoczynek schodziła z wynikiem 1:0.

Mecz 13. kolejki zakończył serię pięciu ligowych zwycięstw zespołu Óscara Garcíi. Szczecinianie nie przegrywali wcześniej przez dziesięć spotkań, od końca lipca. Teraz zamiast przedłużenia dobrej passy mają materiał do analizy przed kolejną podróżą. Z Widzewem zagrają już 7 listopada, więc czasu na reakcję nie będzie wiele.

Rozczarowanie jest tym większe, że przed poniedziałkowym spotkaniem oba zespoły dzieliła spora różnica w tabeli. Pogoń zajmowała czwarte miejsce z 24 punktami, a gospodarze zamykali stawkę z sześcioma. Także ich ostatnie pięć ligowych występów, zaledwie z jednym zwycięstwem i czterema porażkami, nie zapowiadało łatwego wyjścia z kryzysu. Tyle że na Miejskim Stadionie Piłkarskim Raków te liczby nie pomogły gościom utrzymać korzystnego wyniku.

Gol Churlinova i niewykorzystana szansa Rakowa

Początek należał do Pogoni pod najważniejszym względem: już w piątej minucie Churlinov zdobył bramkę na 0:1. Dla kibiców ze Szczecina był to obiecujący sygnał. Drużyna szybko uzyskała przewagę, której mogła bronić w dalszej części spotkania.

Raków dostał doskonałą okazję do wyrównania w 40. minucie. Do rzutu karnego podszedł Lamine Diaby-Fadiga, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Gospodarze zmarnowali więc szansę, a Pogoń zachowała prowadzenie do zakończenia pierwszej połowy. Wcześniej wykonawca jedenastki zobaczył żółtą kartkę, natomiast tuż przed zejściem do szatni sędzia Szymon Marciniak upomniał Jordiego Sáncheza.

Przewaga szczecinian przetrwała jednak tylko do 47. minuty. Patryk Makuch uderzeniem głową wyrównał na 1:1 i spotkanie trzeba było układać od nowa. Tym razem korzystniejszy obrót przybrało ono dla częstochowian.

Garcia dokonał pierwszej zmiany w 57. minucie, wprowadzając Husseina Alego za Isaiaha Eichiego. W zespole Dawida Szwargi wkrótce Tomasz Pieńko zastąpił Diaby’ego-Fadigę. Kolejnych roszad szkoleniowiec gości dokonał w 72. minucie: za Paula Mukairu i Sáncheza weszli Jean-Pierre Nsame oraz Kamil Grosicki. Chwilę później powody do radości mieli jednak gospodarze. W 73. minucie po dośrodkowaniu Ericka Otieno Bogdan Racovițan zdobył bramkę na 2:1.

Codziennie nowe informacje z Szczecina publikujemy na szczecin4u.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na szczecin4u.pl/wydarzenie.

Dwie czerwone kartki i Pieńko na 3:1

Ostatnie minuty przyniosły Pogoni kolejne problemy. Lukas Willen, upomniany wcześniej w 64. minucie, otrzymał drugą żółtą kartkę. Z boiska został też usunięty Valentin Cojocaru po faulu na wychodzącym na czystą pozycję Makuchu. Szczecinianie zostali w dziewiątkę, a miejsce między słupkami zajął obrońca Dimitrios Keramitsis.

To jego w doliczonym czasie pokonał Pieńko, strzelając między nogami zastępującego bramkarza kolegi. Od prowadzenia 1:0 Pogoń przeszła do porażki 1:3 – z trzema straconymi bramkami w drugiej połowie i bardzo trudnym finiszem.

Liczby z całego spotkania pokazują, że Raków miał więcej argumentów niż sam wynik. Utrzymywał się przy piłce przez 61 procent czasu i oddał pięć celnych strzałów, przy jednym Pogoni. Szczecinianie swój jedyny celny strzał zamienili na gola, ale nie dołożyli już kolejnego. Rzuty rożne wyglądały znacznie podobniej: siedem gospodarzy i sześć gości.

Dla częstochowian zwycięstwo oznaczało wydostanie się z ostatniego miejsca. Przyszło też w szczególnym momencie: 19 października klub zwolnił Tomasza Kaczmarka, a dwa dni później ponownie zatrudnił Szwargę, z kontraktem do końca sezonu 2027/28 i opcją przedłużenia. Powracający szkoleniowiec dostał wynik, na którym może budować dalej.

Pogoń musi natomiast szybko odpowiedzieć w Łodzi. Po Widzewie czekają ją domowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław 20 listopada i wyjazd do Lecha Poznań osiem dni później. Częstochowski wieczór nie przekreśla wcześniejszej serii, ale mocno komplikuje nastroje przed tym terminarzem. Szybko zdobyta bramka nie wystarczyła – teraz potrzebna będzie reakcja na pełne spotkanie.

Raków CzęstochowaStatystykaPogoń Szczecin
3Gole1
61%Posiadanie39%
5Strzały celne1
10Strzały niecelne4
18Strzały łącznie8
3Strzały zablokowane3
15Strzały w polu karnym4
3Strzały spoza pola4
7Rzuty rożne6
11Faule14
1Spalone2
2Żółte kartki2
0Czerwone kartki2
0Interwencje bramkarza1
459Liczba podań489
402Podania celne418
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły