Nowe pasy wracają na szczecińskie ulice. Prace idą nocą

Nowe pasy wracają na szczecińskie ulice. Prace idą nocą

FOT. Urząd Miasta

Na wielu szczecińskich ulicach pojawiły się świeże linie, symbole i przejścia, a kierowcy dostrzegają efekt najczęściej dopiero wtedy, gdy ruch wyraźnie cichnie. To coroczne odnawianie oznakowania poziomego ma jeden prosty cel – poprawić czytelność jezdni po zmroku i w trudniejszej pogodzie. Roboty są prowadzone tak, by nie rozhuśtać miejskiego ruchu w ciągu dnia.

  • Dlaczego świeża farba ma znaczenie po zmroku
  • Nocne ekipy przechodzą z ulicy na ulicę
  • Na to idzie trzyletnia umowa za 9,25 mln zł

Dlaczego świeża farba ma znaczenie po zmroku

Widoczność pasów i znaków malowanych na jezdni nie zależy wyłącznie od samej farby. W szczecińskich pracach wykorzystuje się mikrokule szklane dodawane do farb cienkowarstwowych i grubowarstwowych. To właśnie one odpowiadają za odblaskowość – odbijają światło reflektorów i pomagają kierowcom szybciej odczytać układ drogi, zwłaszcza nocą, w deszczu albo przy gorszej widoczności.

Zanim ekipy wyjadą na ulicę z malowaniem, muszą się zgodzić warunki atmosferyczne. Liczy się:

  • temperatura nawierzchni i powietrza,
  • wilgotność względna,
  • sucha jezdnia,
  • brak opadów.

Bez tego farba nie wiąże się z nawierzchnią tak, jak powinna, a oznakowanie szybciej traci trwałość. Dla kierowców oznacza to jedno: świeże linie mają służyć nie tylko estetyce, ale przede wszystkim bezpieczeństwu i czytelności ruchu.

Nocne ekipy przechodzą z ulicy na ulicę

Miejscy drogowcy pracują głównie późnym wieczorem, nocą i wczesnym rankiem. To sposób na ograniczenie utrudnień, bo malowanie pasów na ruchliwych trasach w środku dnia szybko wywołałoby chaos. Efekt już widać na kilku ważnych odcinkach Szczecina, w tym na Trasie Zamkowej, al. Papieża Jana Pawła II i ul. Monte Cassino.

Obecnie odświeżane są oznaczenia m.in. na:

  • ul. Małopolskiej,
  • ul. Żniwnej,
  • ul. Słowackiego,
  • ul. Papieża Pawła VI,
  • ul. Zaleskiego od Wyspiańskiego do ronda,
  • ul. Wyspiańskiego,
  • ul. Królowej Korony Polskiej,
  • ul. Szymanowskiego,
  • ul. Felczaka,
  • ul. Ogińskiego,
  • ul. Moniuszki,
  • ul. Herbowej,
  • ul. Tuwima,
  • ul. Odrowąża,
  • ul. Lutnianej,
  • ul. Janosika,
  • ul. Wąskiej,
  • pl. Kilińskiego,
  • ul. Unisławy,
  • ul. Niedziałkowskiego,
  • ul. Wielkopolskiej,
  • ul. Wawrzyniaka.

Na liście kolejnych miejsc są już też m.in.:

  • ul. Mieszka I,
  • ul. Południowa,
  • ul. Cukrowa,
  • ul. Ku Słońcu,
  • Rondo Gierosa,
  • Rondo Pileckiego,
  • ul. Narutowicza,
  • ul. Sambora,
  • pl. Dziecka,
  • ul. Kopernika,
  • pl. Zwycięstwa,
  • ul. Wyszyńskiego.

To właśnie takie odcinki, o dużym ruchu i wielu skrzyżowaniach, najmocniej korzystają z wyraźnego oznakowania. Dobra widoczność linii bywa tam równie ważna jak sygnalizacja.

Na to idzie trzyletnia umowa za 9,25 mln zł

Za odnowienie oznakowania odpowiada firma Vobema Polska sp. z o.o., z którą miejska jednostka drogowa ma podpisaną umowę na bieżące utrzymanie poziomych oznaczeń. Kontrakt obejmuje lata 2026–2028 i opiewa na 9 250 000 zł.

To pokazuje, że nie chodzi o jednorazowe odmalowanie kilku pasów, ale o regularny system prac rozciągnięty na kolejne sezony. W mieście o intensywnym ruchu to istotne, bo linie na jezdni zużywają się szybko, a bez stałego odnawiania zaczynają tracić sens szybciej, niż mogłoby się wydawać.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.