[PIŁKA NOŻNA] KS Świt Szczecin – Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:2 w 30. kolejce Betclic 2. ligi

[PIŁKA NOŻNA] KS Świt Szczecin – Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:2 w 30. kolejce Betclic 2. ligi

W piątkowe popołudnie na Stadionie Miejskim Skolwin w Szczecinie KS Świt przegrał z Podbeskidziem Bielsko-Biała 0:2, a oba gole padły jeszcze przed przerwą. Dla gospodarzy był to mecz, w którym już od pierwszych minut trzeba było gonić wynik, ale goście szybko ustawili spotkanie pod siebie i nie oddali prowadzenia do końca.

Dwa trafienia Podbeskidzia ustawiły spotkanie

Pierwszy cios padł już w 7. minucie, gdy do siatki trafił L. Klisiewicz. Świt jeszcze próbował się podnieść, ale zanim zdążył złapać lepszy rytm, Podbeskidzie uderzyło ponownie. W 26. minucie M. Urynowicz podwyższył na 2:0 i od tego momentu zadanie gospodarzy zrobiło się naprawdę trudne.

W tabeli nie był to przypadkowy rywal. Podbeskidzie przyjechało do Szczecina jako czwarta drużyna ligi, z dorobkiem 48 punktów, podczas gdy Świt plasował się na 9. miejscu i miał na koncie 40 oczek. Na boisku ta różnica najbardziej była widoczna w skuteczności. Szczecinianie starali się szukać odpowiedzi, ale w decydujących momentach brakowało im wykończenia.

Tuż przed zejściem do szatni zrobiło się jeszcze bardziej nerwowo, bo żółte kartki zobaczyli S. Rogala i K. Sochan. To tylko potwierdziło, że mecz w Szczecinie miał twardy, momentami szarpany przebieg.

Po przerwie Świt szukał impulsu, ale goście pilnowali wyniku

Po zmianie stron gospodarze próbowali podkręcić tempo i odrobić straty, jednak Podbeskidzie nie dawało się wciągnąć w otwartą wymianę. Trenerzy sięgali po zmiany, a ruch na ławkach był spory, ale żadna z roszad nie przyniosła przełomu. Już w 21. minucie goście dokonali pierwszej korekty, a później kolejne zmiany pojawiały się po obu stronach.

W 69. minucie żółtą kartkę obejrzał jeszcze R. Obst. To dobrze oddawało charakter tego spotkania, bo oprócz walki i dużej liczby pojedynków było w nim po prostu za mało konkretów ze strony Świtu. Gospodarze szukali kontaktowego gola, ale defensywa Podbeskidzia trzymała się solidnie, a wynik 0:2 nie zmienił się już do ostatniego gwizdka.

Dla szczecińskich kibiców to rozczarowujący wieczór, bo u siebie liczyli na więcej. Z drugiej strony tabela nadal pozostawia Świtowi przestrzeń do walki o poprawę pozycji, a już za tydzień czeka go wyjazd do Łodzi na starcie z drugim zespołem ŁKS. Podbeskidzie z kolei potwierdziło, że wciąż trzyma się w czołówce i ze Skolwina wyjechało z pełną pulą.

KS Świt SzczecinStatystykaPodbeskidzie Bielsko-Biała
0Gole2