Interwencja przy galerii skończyła się odkryciem narkotyków w plecaku

FOT. Policja Szczecin
Zgłoszenie o dwóch mężczyznach, którzy mieli próbować sprzedać perfumy i telefon, a potem uderzyć zgłaszającego, postawiło na nogi policjantów z Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. Na miejscu szybko okazało się jednak, że sprawa nie kończy się na opisie incydentu przed galerią handlową.
Z relacji mężczyzny wynikało, że siedział na ławce przed jedną z galerii, gdy podeszło do niego dwóch nieznanych mu mężczyzn. Mieli proponować sprzedaż perfum i telefonu. Po odmowie jeden z nich miał go uderzyć. Policjanci sprawdzili zgłaszającego w systemach i ustalili, że nie był osobą poszukiwaną. Mężczyzna nie potrzebował też pomocy medycznej i nie zamierzał składać zawiadomienia.
Dopiero później zachowanie zgłaszającego wzbudziło u funkcjonariuszy podejrzenia. Był wyraźnie pobudzony i zdenerwowany, dlatego padło pytanie o środki prawnie zabronione. Mężczyzna przyznał, że ma przy sobie środki odurzające, które trzymał w plecaku. Policjanci ujawnili wskazane substancje, a dalsze czynności prowadzone są zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Ta interwencja pokazuje, jak szybko zwykłe zgłoszenie o szarpaninie przed sklepem może zmienić się w sprawę związaną z narkotykami. W takich sytuacjach jedno zachowanie potrafi pociągnąć za sobą kolejne, znacznie poważniejsze ustalenia.
na podstawie: KMP w Szczecinie.
Autor: krystian
