Fałszywy SMS od inspekcji drogowej. Jedno kliknięcie może wystarczyć

Fałszywy SMS od inspekcji drogowej. Jedno kliknięcie może wystarczyć

FOT. Policja Szczecin

Kierowcy otrzymują wiadomości o rzekomej nieuregulowanej opłacie za przejazd. Nadawca podszywa się pod Inspekcję Transportu Drogowego i daje zaledwie 24 godziny na zapłatę. To phishing - próba wyłudzenia danych oraz dostępu do pieniędzy.

SMS ma wzbudzić strach. Nadawca informuje o zaległej opłacie i grozi zawieszeniem rejestracji pojazdu, uprawnień do kierowania, odpowiedzialnością karną, a nawet pogorszeniem oceny kredytowej. Odbiorca ma kliknąć w dołączony odnośnik i przejść do strony przypominającej serwis instytucji publicznej albo operatora płatności.

Po wejściu na taką stronę oszuści mogą zażądać danych osobowych, informacji z karty płatniczej, loginu i hasła do bankowości elektronicznej, kodów autoryzacyjnych albo wykonania przelewu. Nietypowe narzędzie ataku stanowi tu zwykły SMS, a presja 24 godzin ma skłonić odbiorcę do działania bez sprawdzenia informacji.

Wiadomość zawiera kilka sygnałów ostrzegawczych. Zamieszczony adres internetowy wykorzystuje końcówkę .buzz, która nie należy do oficjalnej domeny administracji publicznej. Serwisy państwowe działają w domenie gov.pl. Oszuści często budują adresy zawierające nazwy instytucji lub podobne ciągi znaków, aby uśpić czujność odbiorcy.

Kolejnym sygnałem jest brak konkretnych informacji o rzekomym zobowiązaniu. SMS nie wskazuje przejazdu, pojazdu, daty, miejsca ani wysokości należności. Zamiast tego pojawia się ogólne stwierdzenie, że system wykazał zaległość.

Prawdziwe postępowanie dotyczące nieuiszczenia opłaty elektronicznej ma określoną procedurę. W przypadku stwierdzenia naruszenia prowadzone jest postępowanie administracyjne, a kara nakładana jest w drodze decyzji administracyjnej. Nie odbywa się to za pośrednictwem przypadkowego linku przesłanego w wiadomości tekstowej.

Opisane działanie może wypełniać znamiona oszustwa określonego w art. 286 § 1 Kodeksu karnego, jeżeli sprawca, wykorzystując wprowadzenie w błąd, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Ostateczną kwalifikację prawną ustalają organy prowadzące postępowanie.

Komenda Miejska Policji w Szczecinie ostrzega, aby nie klikać w odnośniki zawarte w podejrzanych SMS-ach. W sprawach dotyczących opłat, mandatów, podatków lub innych należności odbiorca powinien samodzielnie wpisać adres oficjalnej strony instytucji w przeglądarce albo skorzystać z jej oficjalnej aplikacji.

Nie należy podawać danych karty, loginu, hasła, kodów autoryzacyjnych ani danych do bankowości elektronicznej za pośrednictwem linku otrzymanego w wiadomości. Najbardziej klikalny moment tej pułapki trwa tylko chwilę, ale skutki przekazania danych mogą dotyczyć całego rachunku bankowego.

Podejrzaną wiadomość można zgłosić do CERT Polska. Jeżeli doszło do przekazania danych bankowych lub utraty pieniędzy, poszkodowany powinien natychmiast skontaktować się z bankiem, zabezpieczyć dostęp do rachunku i zawiadomić Policję.

To wyjątkowo bezczelna próba wykorzystania kierowców, bo oszuści łączą urzędowy język, groźbę utraty uprawnień i krótki termin płatności. Taki SMS nie wymaga od odbiorcy wiedzy informatycznej - wystarczy, że wywoła pośpiech. Właśnie dlatego każdą wiadomość o należności trzeba zweryfikować poza linkiem przesłanym przez nadawcę.

na podstawie: Policja Szczecin.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Szczecin). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji