Szczecin otwiera punkt dla tych, którzy chcą zatrzymać deszczówkę

Szczecin otwiera punkt dla tych, którzy chcą zatrzymać deszczówkę

FOT. Urząd Miasta

W Szczecinie deszczówka przestaje być tylko wodą, która znika w kratce i obciąża kanalizację. Od 1 kwietnia w ZWiK rusza punkt konsultacyjny dla mieszkańców i inwestorów, którzy chcą zatrzymywać opad bliżej miejsca, gdzie spada. To część nowych standardów zagospodarowania wód opadowych – dokumentu opartego na rozwiązaniach bliskich naturze, a nie na szybkim pozbywaniu się wody. Miasto próbuje dzięki temu zamienić ulewę w zasób, a nie w kolejny problem.

  • W siedzibie ZWiK zacznie się rozmowa o retencji, nie o papierach
  • Szczecin stawia na wodę, która zostaje w gruncie i między roślinami

W siedzibie ZWiK zacznie się rozmowa o retencji, nie o papierach

Punkt konsultacyjny ma działać w siedzibie spółki przy ul. Golisza 10, w pokoju nr 009. Zainteresowani będą mogli skorzystać z pomocy od poniedziałku do piątku w godzinach 7.00–15.00, ale wcześniej trzeba umówić wizytę telefonicznie albo mailowo.

To ważna wiadomość nie tylko dla osób planujących inwestycję. Dobrze zaprojektowane odwodnienie, zbiornik, ogród deszczowy czy inne rozwiązanie retencyjne na starcie potrafi oszczędzić później kosztownych przeróbek, gdy okazuje się, że woda po intensywnym deszczu nie ma gdzie spokojnie odpłynąć.

„Jesteśmy trzecim miastem w Polsce, który taki dokument przygotował” – mówi Hanna Pieczyńska, rzecznik prasowy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie.

Kontakt do konsultacji

  • Kamil Bińkowski – 91 44-26-202
  • Dorota Olszak – 91 44-15-672

Szczecin stawia na wodę, która zostaje w gruncie i między roślinami

Nowe standardy zmieniają sposób myślenia o opadach. Zamiast traktować wodę deszczową wyłącznie jako coś, co trzeba jak najszybciej odprowadzić do kanalizacji, dokument promuje zatrzymywanie jej jak najbliżej miejsca opadu. Chodzi o rozwiązania, które wykorzystują naturalne procesy – wsiąkanie w grunt, magazynowanie w krajobrazie i oczyszczanie przez rośliny.

Z takich rozwiązań ma płynąć więcej niż jeden efekt. Miasto liczy na mniejsze ryzyko podtopień i lżejsze obciążenie kanalizacji podczas ulew, ale też na lepszą jakość wód trafiających do rzek, jezior i stawów. Do tego dochodzi ograniczenie miejskiej wyspy ciepła, więcej zieleni i przyjemniejsza, bardziej uporządkowana przestrzeń.

„Chcemy, aby nowe standardy były nie tylko dokumentem, ale także realnym narzędziem wspierającym mieszkańców i inwestorów w podejmowaniu dobrych decyzji projektowych” – podkreśliła Patrycja Wolińska-Bartkiewicz, prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie.

Właśnie na tym ma polegać praktyczny wymiar całej zmiany – nie na samej deklaracji, ale na tym, by deszczówka przestała być kłopotem, a stała się częścią miejskiego systemu, który lepiej znosi ulewy, suszę i upały.

na podstawie: UM Szczecin.