Na placu Orła Białego auta ustępują miejsca pieszym i zieleni

Na placu Orła Białego auta ustępują miejsca pieszym i zieleni

FOT. Urząd Miasta

Na placu Orła Białego kończy się etap, w którym przejazd miał pierwszeństwo przed samą przestrzenią. Od wtorku 31 marca zmienia się organizacja ruchu, a skrzyżowanie Staromłyńskiej i Łaziebnej znów ma być dostępne dla kierowców. W tle trwa większa przebudowa, która ma zamienić śródmiejski plac w miejsce spotkań, odpoczynku i kameralnych wydarzeń.

  • Na Staromłyńskiej i Łaziebnej wraca przejazd, ale już na nowych zasadach
  • Plac ma zyskać więcej oddechu niż asfaltu
  • Flora, dawne wazy i ślady starej infrastruktury wracają do obrazu placu

Na Staromłyńskiej i Łaziebnej wraca przejazd, ale już na nowych zasadach

Na skrzyżowaniu Staromłyńskiej i Łaziebnej wraca przejazd, a to tylko jeden z pierwszych widocznych sygnałów, że wokół placu Orła Białego ruch zaczyna układać się na nowo. Zmiana nie oznacza jednak powrotu dawnego układu, w którym samochody dominowały nad całym otoczeniem.

Nowa organizacja zakłada ograniczenie ruchu pojazdów do minimum. Plac ma pozostać dostępny przede wszystkim dla pieszych i rowerzystów, a samochody będą mogły wjeżdżać tylko w ściśle określonych sytuacjach.

  • dostawy do lokali gastronomicznych,
  • dojazd do posesji z parkingami w podwórkach wewnętrznych,
  • okazjonalny dowóz sprzętu potrzebnego do wydarzeń społecznych i kulturalnych,
  • przejazd służb.

Zmieniony układ ma też wyczyścić przestrzeń z barier, które dziś rozbijają ją na kawałki. Krawężniki zostaną obniżone, a nawierzchnie ułożone na jednym poziomie, dzięki czemu przejście przez plac ma być prostsze i bardziej naturalne.

Plac ma zyskać więcej oddechu niż asfaltu

Przebudowa nie kończy się na ruchu drogowym. W planie są roboty sieciowe, w tym budowa kanalizacji deszczowej, wodociągu, gazociągu, linii zasilających oraz instalacji oświetlenia terenu. Pojawi się też monitoring, który ma wspierać funkcjonowanie tej przestrzeni po zakończeniu prac.

Zmienia się również sam charakter placu. W części utwardzonej stanie 25 stylizowanych latarni, a w zielonej kolejne 6 drewnianych. W miejscu dawnego młyna kieratowego przewidziano małą scenę, przygotowaną z myślą o kameralnych wydarzeniach artystycznych. Ogródki kawiarniane mają pojawić się bez podestów i trwałych wygrodzeń, co ma zachować otwarty, miejski rytm tego miejsca.

W projekcie przewidziano zachowanie większości drzew. Część z nich zostanie przesadzona poza teren inwestycji, a w zamian pojawi się 14 nowych drzew. Do tego dojdą byliny w pastelowych barwach, trawy, rabaty, wzmocniona murawa i ogród deszczowy. To właśnie takie detale mają zdecydować o tym, że plac będzie bardziej zielony, chłodniejszy i przyjaźniejszy w codziennym użytkowaniu.

Flora, dawne wazy i ślady starej infrastruktury wracają do obrazu placu

W przebudowie mocno wybrzmiewa też warstwa historyczna. Posąg Flory oraz dwie wazy, które dawniej zdobiły fasadę Pałacu Grumbkowa, czyli Pałacu pod Globusem, mają zostać ponownie zestawione w jeden układ. Dziś stoją na dziedzińcu Akademii Sztuki, a po zmianach będzie można oglądać je w odniesieniu do elewacji, na której pierwotnie były zamontowane.

Na placu zostanie także zaznaczony przebieg drewnianego wodociągu z XVIII wieku, który prowadził wodę ze Wzgórz Warszewickich do Zamku. To element, który przypomina, że ta część Szczecina nie jest pustą scenografią, lecz miejscem z warstwami pamięci, widocznymi nawet w detalach infrastruktury.

Za inwestycję odpowiada firma Budowlano-Drogowa MTM S.A., a nadzór sprawują Szczecińskie Inwestycje Miejskie. Wartość zadania to 16 mln zł brutto. Przebudowa realizowana jest w ramach szerszego pomysłu na „Nowe Życie Placu”, który łączy przestrzeń publiczną, zieleń i dziedzictwo Starego Miasta w jednym projekcie.

na podstawie: UM Szczecin.