[PIŁKA NOŻNA] Pogoń Szczecin – Widzew Łódź 1:0 w PKO BP Ekstraklasie – Angielski przerywa niemoc i daje trzy punkty

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Pogoń Szczecin – Widzew Łódź 1:0 w PKO BP Ekstraklasie – Angielski przerywa niemoc i daje trzy punkty

Pogoń Szczecin – Widzew Łódź 1:0 (HT 0:0). Na Stadionie Miejskim im. Floriana Krygiera gospodarze dowieźli zwycięstwo do końca dzięki jedynej bramce Karola Angielskiego w 58. minucie. Mecz sędziował Piotr Lasyk.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem ostrożnej gry i szukania rytmu – bez goli, bez większych fajerwerków. Widzew częściej piłkę miał przy nodze (60% posiadania), próbował rozciągać grę i napierać, ale konkretnych sytuacji pod bramką Pogoni było jak na lekarstwo. To gospodarze potrafili lepiej wykorzystać niewielkie okienka – mieli trzy celne strzały przy jednym u rywali i w 58. minucie zamienili jedną z tych okazji na bramkę.

Decydujący moment – debiutancki gol Angielskiego i reakcja trybun

W 58. minucie Karol Angielski zakończył długie oczekiwanie na trafienie w lidze i zapisał na swoim koncie premierowego gola w barwach Pogoni. Po interwencji bramkarza Widzewa Bartłomieja Drągowskiego piłka wróciła pod nogi napastnika, a on nie zmarnował prezentu – stadion eksplodował, bo to był również koniec niemocy w ekstraklasie trwającej 1379 dni. Chwilę później Angielski opuścił boisko (61’ zmiana na F. Cuic), otrzymując zasłużone brawa.

Trener Thomas Thomasberg postawił na ustawienie 4–2–3–1, które tego dnia lepiej funkcjonowało w kluczowych momentach. Widzew pod wodzą Igora Jovicevicia nie porzucił prób – w drugiej połowie trener gości próbował trzech zmian jednocześnie, ale dynamicznych efektów to nie przyniosło.

Końcowe napięcie i kosztowna czerwona kartka

Końcówka była nerwowa. Pogoń musiała bronić jednobramkowego prowadzenia, a gra zrobiła się twardsza – od 64. minuty pojawiały się kartki (m.in. żółta dla Dimitriosa Keramitsisa). Najważniejsza decyzja przyszła w doliczonym czasie: Kellyn Acosta zobaczył czerwoną kartkę za brutalny faul i gospodarze musieli domykać spotkanie w osłabieniu. Oprócz tego w ostatnich sekundach sędzia rozdał jeszcze kilka żółtych kartek po obu stronach, co podkreśliło napięcie końcówki.

Mimo mniejszego posiadania piłki Pogoń była skuteczniejsza – 3 celne strzały do 1, równo 2 rożne i mniej fauli (9 do 13). Obrona u siebie spisywała się wystarczająco dobrze, by utrzymać wynik i zgarnąć trzy punkty.

Kontekst tabeli jest istotny – Pogoń dzięki temu zwycięstwu ma 31 punktów i zajmuje 8. miejsce, natomiast Widzew pozostaje w strefie spadkowej na 17. miejscu z 24 punktami. Dla łodzian to już trzecia porażka w 2026 roku, a zimowe wzmocnienia jeszcze nie przełożyły się na wyraźną poprawę wyników.

Na trybunach i wśród kibiców Szczecina panowało w końcu kilka chwil radości – zwłaszcza po golu Angielskiego, który długo czekał na taki moment. Teraz uwaga Pogoni zwrócona jest już na kolejne wyzwania – za tydzień czeka trudny wyjazd do Rakowa Częstochowa (8 marca, Ekstraklasa), potem u siebie starcie z Koroną Kielce .

Składy i zmiany: u gospodarzy między innymi Valentin Cojocaru w bramce, defensywa z Attilą Szalaim i Dimitriosem Keramitsisem, w ataku Paul Mukairu i Karol Angielski. Widzew z Bartłomiejem Drągowskim w bramce i formacją 4–4–2, próbował odmienić losy wieloma zmianami w drugiej połowie.

Pogoń SzczecinStatystykaWidzew Łódź
1Gole0
40%Posiadanie60%
3Strzały celne1
4Strzały niecelne5
9Strzały łącznie9
2Strzały zablokowane3
4Strzały w polu karnym8
5Strzały spoza pola1
2Rzuty rożne2
9Faule13
1Spalone2
3Żółte kartki2
1Czerwone kartki0
1Interwencje bramkarza2
310Liczba podań463
229Podania celne384
74%Skuteczność podań83%

Autor: redakcja sportowa szczecin4u.pl