Dzikie wysypisko posprzątane po mediacjach – zarządcy porozumieli się przy ul. Ziemowita

FOT. UM Szczecin
Na skraju miasta, tam gdzie warstwy śmieci przypominają ślad po przejściu burzy, interweniowali strażnicy miejscy. W Szczecinie kolejny raz pokazało się, że zamiast natychmiastowej kary czasem skuteczniejsza jest rozmowa – i współfinansowanie porządku przez zarządców. Mieszkańcy zgłosili problem, a po negocjacjach miejsce znów wygląda przyzwoicie.
- Straż Miejska ciągle usuwa nowe miejsca dzikiego składowania odpadów
- Porozumienie czterech zarządców rozwiązało problem przy ul. Ziemowita
Straż Miejska ciągle usuwa nowe miejsca dzikiego składowania odpadów
Dzikie wysypiska wciąż pojawiają się w różnych dzielnicach, zarówno na peryferiach, jak i bliżej centrum. Największy kłopot stanowią odpady problemowe — te, które zagrażają środowisku i wymagają specjalnego postępowania. Mundurowi przyznają, że właściciele często pozostają anonimowi, przez co trudno ścigać sprawców i odzyskać koszty sprzątania.
“Dzikie wysypiska to plama na mapie miasta”
— st. insp. Joanna Wojtach, rzecznik prasowy Straży Miejskiej Szczecin
Straż Miejska zwraca uwagę na paradoks: czasami dojście do miejsca natomiast oddanie odpadów do ekoportu byłoby krótsze i tańsze, a mimo to ktoś wybiera zaśmiecanie. Wśród trafiających na dzikie składowiska przedmiotów wymienia się m.in.:
- zużyty sprzęt RTV i AGD,
- akumulatory i baterie,
- odpady budowlane z domieszką chemii (kleje, farby, lakiery),
- materace i elementy stolarki.
Samorządowe służby sprzątające i strażnicy monitorują takie miejsca, ale często napotykają na problem braku dowodów pozwalających wskazać sprawcę.
Porozumienie czterech zarządców rozwiązało problem przy ul. Ziemowita
Ostatnie zgłoszenie dotyczyło ul. Ziemowita. Mieszkańcy wskazali tam wysypisko złożone głównie z odpadów budowlanych: desek, listew i materacy. Strażnicy szczegółowo przeszukali teren, jednak nie znaleźli śladów pozwalających na ustalenie autora podrzutu. Zgodnie z przepisami koszt uprzątnięcia spoczywa na zarządcy terenu — a ten fragment był nadzorowany przez aż cztery wspólnoty.
Po interwencji osiedlowych strażników i serii rozmów udało się osiągnąć porozumienie między zarządcami.
“Wspólnymi siłami i nakładami finansowymi doprowadzono to miejsce do porządku”
— st. insp. Joanna Wojtach
Zdjęcia dokumentujące stan po sprzątaniu pokazują uporządkowany skrawek terenu; pozostaje nadzieja, że efekt utrzyma się dłużej niż poprzednie tymczasowe porządki.
Przy tej okazji warto przypomnieć, że wiele odpadów problemowych można oddać bezpłatnie w punktach selektywnej zbiórki — to rozwiązanie mniej kosztowne i bezpieczniejsze dla środowiska niż podrzucanie śmieci na dzikie składowiska.
Szczególnie praktyczne wskazania dla mieszkańców wynikające z tego przypadku:
- zgłaszać zauważone wysypiska do Straży Miejskiej Szczecin (opis miejsca i zdjęcia przyspieszają reakcję);
- oddawać sprzęt elektroniczny, opony i inne odpady problemowe do ekoportów lub punktów zbiórki;
- dokumentować i informować o regularnych miejscach zaśmiecania — to ułatwia identyfikację sprawców i podział kosztów uprzątnięcia;
- jeśli teren znajduje się w zarządzie kilku podmiotów, interwencje mediacyjne mogą przynieść szybsze efekty niż długie postępowania.
Przykład z ul. Ziemowita pokazuje, że poza kontrolą i sankcjami równie skuteczna bywa presja i współpraca między zarządcami. Miasto zyskuje czystszy fragment mapy, ale problem wraca, dopóki nie zmieni się zachowań osób wyrzucających odpady.
na podstawie: Urząd Miasta Szczecin.
Autor: krystian

