Uwaga! Szczecin-podjęcie niewybuchu, ewakuacja (komunikat RSO)

[PIŁKA NOŻNA] Widzew Łódź – Pogoń Szczecin 3:0. Karol Świderski rozpoczął przełamanie w PKO BP Ekstraklasie

[PIŁKA NOŻNA] Widzew Łódź – Pogoń Szczecin 3:0. Karol Świderski rozpoczął przełamanie w PKO BP Ekstraklasie

Karol Świderski potrzebował 33 minut, by otworzyć wynik i skierować ten wieczór na tory zupełnie inne, niż chcieliby szczecińscy kibice. Jego trafienie rozpoczęło drogę do zwycięstwa gospodarzy – Widzew Łódź wygrał z Pogonią Szczecin 3:0 w 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Goście mieli częściej piłkę, ale pod bramką rywala pokazali zdecydowanie za mało.

Świderski wykorzystał podanie Giannisa Papanikolaou i dał łodzianom prowadzenie, którego nie oddali już do ostatniego gwizdka. To właśnie ten gol był pierwszym konkretnym krokiem do długo wyczekiwanego przełamania. Napastnik zdobył jedyną bramkę pierwszej połowy, więc przez kolejne pół godziny spotkania jego trafienie pozostawało różnicą między zespołami. Pogoń musiała odrabiać stratę, a gospodarze mogli budować wynik na tym, co wypracowali w 33. minucie.

Dla szczecinian taki scenariusz był szczególnie nieprzyjemny ze względu na położenie obu drużyn. Czwarta Pogoń miała 24 punkty, piętnasty Widzew – 11. Łodzianie w pięciu poprzednich ligowych występach zanotowali trzy remisy i dwie porażki. Tymczasem w sobotę, 7 listopada, to oni znaleźli sposób na zwycięstwo, pierwsze u siebie w tym sezonie. Czekali na domową wygraną aż 168 dni.

Świderski dał prowadzenie, Kapuadi zwiększył stratę Pogoni

Na stadionie Widzewa Łódź spotkały się zespoły ustawione przez Mateusza Stolarskiego i Óscara Garcíę odpowiednio w systemach 4–3–3 oraz 4–4–2. Samo zestawienie formacji nie przesądzało jednak o skuteczności. Gospodarze zakończyli mecz z pięcioma celnymi strzałami, podczas gdy przyjezdni oddali tylko jeden. Przy trzech straconych bramkach trudno było szczecinianom znaleźć w tych liczbach jakiekolwiek pocieszenie.

Pierwszą połowę zamknął wynik 1:0. W zmianach zapisanych na 45. minutę Papanikolaou zastąpił Lindon Selahi, a w Pogoni za Jana Biegańskiego wszedł Rajmund Molnár. Autor podania przy otwierającym golu zakończył więc swój udział w spotkaniu z istotnym wkładem w prowadzenie Widzewa.

Kolejny bolesny dla gości moment przyszedł w 63. minucie. Ricardo Visus trafił w poprzeczkę, a Steve Kapuadi dobił piłkę do bramki. Przy stanie 2:0 Pogoń potrzebowała już dwóch trafień, by choćby uratować remis. Gospodarze minutę później przeprowadzili dwie zmiany: Ioan Vermeșan zastąpił Sebastiana Bergiera, a Stipe Biuk wszedł za Dariana Malesa.

Szczeciński zespół nie znalazł bramkowej odpowiedzi. W 68. minucie Patryk Dziczek dostał żółtą kartkę od prowadzącego zawody Piotra Lasyka, a w 73. Hussein Ali zastąpił Kellyna Acostę. Wciąż jednak to łodzianie mieli po swojej stronie wynik i znacznie więcej celnych prób.

Więcej aktualności z Szczecina znajdziesz na stronie głównej szczecin4u.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na szczecin4u.pl/wydarzenie.

Cztery minuty Wiśniewskiego wystarczyły na gola

Zmiana z 76. minuty przyniosła gospodarzom kolejnego strzelca. Przemysław Wiśniewski zastąpił Visusa, a cztery minuty później wykorzystał podanie Jusufa Gazibegovicia i głową podwyższył na 3:0. Był to ostatni gol tego wieczoru.

Widzew w 82. minucie wymienił jeszcze Juljana Shehu na Emila Kornviga. García dokonał trzech kolejnych zmian w 86. minucie: Filipa Čuicia, Jacka Czaplińskiego i Natana Ławę wprowadził za Jordiego Sáncheza, Paula Mukairu oraz Darko Churlinova. Rezultat już się nie zmienił.

Statystyki dobrze pokazują źródło szczecińskiego rozczarowania. Pogoń miała 56 procent posiadania piłki i wykonała pięć rzutów rożnych przy czterech Widzewa, lecz nie przełożyła tego na zagrożenie potwierdzone celnymi uderzeniami. Goście popełnili też 17 fauli, gospodarze 13. Więcej czasu z piłką nie dało więc ani gola, ani punktu.

Obie drużyny przystępowały do spotkania z niedawnymi problemami zdrowotnymi w kadrach. Widzew 26 października poinformował o kilkutygodniowej pauzie Mariusza Fornalczyka po urazie z meczu z Górnikiem Zabrze. Z kolei 29 października Pogoń przekazała, że Benjamin Mendy uszkodził mięsień czworogłowy uda, a leczenie i rehabilitacja przed treningami indywidualnymi miały potrwać 6–8 tygodni.

W Łodzi szczecinianie nie podtrzymali korzystnego bilansu ostatnich pięciu bezpośrednich spotkań, z których wygrali cztery. Teraz przed nimi domowy mecz ze Śląskiem Wrocław 20 listopada, następnie wyjazd do Lecha Poznań i spotkanie u siebie z Górnikiem Zabrze. Po takim wieczorze najpilniejsze zadanie jest czytelne: częstsze posiadanie piłki musi wreszcie przynieść więcej pod bramką przeciwnika.

Widzew ŁódźStatystykaPogoń Szczecin
3Gole0
44%Posiadanie56%
5Strzały celne1
10Strzały niecelne6
18Strzały łącznie12
3Strzały zablokowane5
16Strzały w polu karnym7
2Strzały spoza pola5
4Rzuty rożne5
13Faule17
2Spalone3
0Żółte kartki1
0Czerwone kartki0
1Interwencje bramkarza2
332Liczba podań452
247Podania celne358
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły