Dar Szczecina z historycznym triumfem. Jacht wygrał etap i finiszował pierwszy

Dar Szczecina z historycznym triumfem. Jacht wygrał etap i finiszował pierwszy

Na mecie pierwszego etapu The Tall Ships Races 2026 widać było, że szczeciński Dar Szczecina dopisał do swojej historii wyjątkowy rozdział. Załoga nie tylko wygrała w klasie D, ale też okazała się najlepsza w całej flocie i jako pierwsza przecięła linię mety bez przeliczników czasowych. To wynik, którego ten jacht jeszcze nigdy wcześniej nie miał.

  • Kurs przy norweskim brzegu dał szczecińskiej załodze przewagę
  • Fala, wiatr i skrócony etap nie odebrały prowadzenia

Kurs przy norweskim brzegu dał szczecińskiej załodze przewagę

O sukcesie zadecydowała przede wszystkim odważna decyzja taktyczna. Po starcie pod Skagen załoga postawiła nowy, częściowo czerwony spinaker i zaczęła odrabiać straty do rywali, a później obrała mniej oczywistą drogę niż większość stawki – blisko norweskiego wybrzeża. Gdy przyszła długa halsówka przez Skagerrak, ten wybór okazał się trafiony.

„Kapitańskie przeczucie wygrało z aplikacjami pogodowymi!”

Kapitan Wojciech „Bolo” Maleika podkreślił, że właśnie ryzykowny kurs zrobił różnicę. Dar Szczecina w kluczowym punkcie miał około dwóch mil przewagi nad niemieckim Esprit, jednym z faworytów regat.

Fala, wiatr i skrócony etap nie odebrały prowadzenia

Warunki na wodzie nie były łatwe. Wiatr dochodzący do 6°B wiał prosto w dziób, a wysoka fala wymagała od załogi pełnej koncentracji przez cały wyścig. Organizatorzy skrócili trasę ze względu na prognozowany sztorm, ale nawet to nie zmieniło układu czołówki.

Szczeciński jacht utrzymał prowadzenie do końca i wygrał z przewagą około sześciu kabli. To ważne nie tylko dla samej załogi, ale też dla całego polskiego udziału w regatach – w klasie A triumfował Kapitan Głowacki, a Fryderyk Chopin dopłynął na trzeciej pozycji. Dar Szczecina zmierza teraz do holenderskiego Harlingen, skąd ruszy w Rejs Przyjaźni do Antwerpii.

na podstawie: UM Szczecin.