Na terenach ZWiK pracują pszczoły. Uli przybywa z roku na rok

Na terenach ZWiK pracują pszczoły. Uli przybywa z roku na rok

FOT. Urząd Miasta

Między wodociągowymi obiektami w Szczecinie nie słychać tylko pracy urządzeń. Na terenach ZWiK od lat działa już ponad 80 uli, a w każdym z nich może żyć nawet 80 tysięcy pszczół. To nie jest przypadkowe sąsiedztwo – spółka daje zapylaczom bezpieczną przestrzeń, a pszczelarzom miejsce, w którym owady mogą spokojnie pracować. Z tego cichego układu korzysta i przyroda, i miasto.

  • Ule stanęły tam, gdzie pszczoły mają spokój
  • Miód z wodociągów trafia dalej niż do słoika

Ule stanęły tam, gdzie pszczoły mają spokój

Pszczoły znalazły dom m.in. na terenie Zakładu Produkcji Wody „Świerczewo”, przy ul. Łącznej, na Skolwinie i w Zdrojach. To właśnie tam, na rozległych i dobrze odseparowanych terenach ZWiK, ustawiono kolejne ule. Spółka ma w różnych częściach Szczecina kilkadziesiąt obiektów i część z nich po prostu dobrze nadaje się do takiego sąsiedztwa.

Jak podkreśla Justyna Hyża, opiekunka uli w Zdrojach:

„Teren ZWiK sprzyja pszczołom i ich rozwojowi. To doskonała i bezpieczna lokalizacja dla nich, mogą spokojnie pracować”.

To ważne nie tylko dla pszczelarzy. W mieście, w którym zieleń i wolne przestrzenie są coraz cenniejsze, takie miejsca działają jak bezpieczne przystanie dla zapylaczy. A tych – jak przypominają naukowcy – ubywa na świecie w niepokojącym tempie.

Miód z wodociągów trafia dalej niż do słoika

ZWiK nie ogranicza się do udostępnienia terenu. Spółka od lat pokazuje, że wsparcie dla pszczół może iść w parze z edukacją oraz troską o środowisko. Hanna Pieczyńska, rzeczniczka Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie, przypomina o tym wprost:

„Już najmłodsi wiedzą, że bez pszczół na planecie nie byłoby życia”.

To nie jest tylko symboliczny gest. W ubiegłym roku pszczoły z terenów ZWiK wyprodukowały kilkadziesiąt kilogramów miodu. Część tej słodyczy trafia później do osób, które pojawiają się na wydarzeniach organizowanych przez spółkę – choćby w napojach podawanych podczas miejskich akcji plenerowych. Miód staje się tu więc czymś więcej niż pamiątką. Jest namacalnym efektem współpracy ludzi z przyrodą.

W planach jest też wspólna akcja edukacyjna i ekologiczna. ZWiK i pszczelarze mają pojawiać się razem na kolejnych wydarzeniach plenerowych, by mówić o roli zapylaczy bez szkolnego tonu, za to z konkretem i doświadczeniem. Właśnie taki przekaz bywa najskuteczniejszy – prosty, ale oparty na realnym działaniu.

na podstawie: UM Szczecin.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.