[PIŁKA NOŻNA] Jagiellonia Białystok – Pogoń Szczecin 3:2 w PKO BP Ekstraklasie – szalony thriller w Białymstoku

[PIŁKA NOŻNA] Jagiellonia Białystok – Pogoń Szczecin 3:2 w PKO BP Ekstraklasie – szalony thriller w Białymstoku

Jagiellonia Białystok pokonała Pogoń Szczecin 3:2 w 32. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Na Chorten Arenie w Białymstoku było wszystko, co w takim meczu kibice lubią najbardziej i jednocześnie najbardziej ich męczy – szybkie prowadzenie, pogoń za wynikiem, zwrot za zwrotem i rozstrzygnięcie dopiero w doliczonym czasie gry.

Dla szczecinian to spotkanie było szczególnie bolesne, bo długo wyglądało na to, że wywiozą z trudnego terenu coś więcej. Ostatecznie wracają jednak bez punktów, choć po przerwie byli blisko pełnego odwrócenia losów meczu.

Mocny start gospodarzy, odpowiedź przyszła za późno

Jagiellonia weszła w to spotkanie znakomicie. Już w 11. minucie Kajetan Szmyt popisał się długim rajdem i efektownym wykończeniem akcji, a na trybunach i ławce gospodarzy wybuchła euforia. Adrian Siemieniec zareagował po tym golu niemal jak po zdobyciu czegoś znacznie większego niż wczesne prowadzenie, bo jego zespół miał wtedy mecz pod kontrolą.

Pogoń próbowała się otrząsnąć, ale to białostoczanie nadal byli groźniejsi. W 32. minucie Afimico Pululu wykorzystał podanie Pozo i podwyższył na 2:0. Przy takim przebiegu gry szczecinianie znaleźli się w trudnym położeniu, bo Jagiellonia częściej była przy piłce, szybciej dochodziła do pola karnego i oddawała znacznie więcej celnych strzałów.

Nadzieję dla gości przed przerwą dał Filip Čuić. W 44. minucie wykorzystał błąd Bernardo Vitala, który stracił piłkę przed własnym polem karnym, i pewnie doprowadził do kontaktu. To była akcja, która z punktu widzenia Pogoni mogła odmienić całe spotkanie. Do szatni schodzono więc przy wyniku 2:1, a mecz nabierał coraz bardziej nerwowego charakteru.

Pogoń wróciła do gry, ale końcówka należała do Jagiellonii

Po przerwie obraz gry nie zmienił się od razu, choć Pogoń wyraźnie szukała sposobu, by przejąć inicjatywę. Thomas Thomasberg reagował zmianami, a na boisku pojawili się między innymi Kamil Grosicki, Dániel Keramitsis, Leo Borges czy Hannes Ali. Szczecinianie stopniowo odważniej wychodzili wyżej i zaczęli częściej zagrażać bramce Sławomira Abramowicza.

Ich wysiłek przyniósł efekt dopiero w 83. minucie, gdy Mads Agger doprowadził do remisu 2:2. W tym momencie wszystko zaczęło się od nowa, a biorąc pod uwagę przebieg meczu, wydawało się, że końcówka może przynieść jeszcze większy chaos. I rzeczywiście, tak się stało.

Jagiellonia nie spuściła głowy po stracie drugiego gola. Mimo że Pogoń dopięła swego i na moment odebrała gospodarzom pewność siebie, to właśnie białostoczanie mieli ostatnie słowo. W doliczonym czasie gry Bernardo Vital zrehabilitował się za wcześniejszy błąd w najlepszy możliwy sposób i zdobył bramkę na 3:2. Dla obrońcy było to osobiste odkupienie, a dla Jagiellonii – komplet punktów wywalczony w ostatniej chwili.

Statystyki tylko potwierdzają, że był to mecz pod dyktando gospodarzy, choć z dramatycznym finałem. Jagiellonia miała 56 procent posiadania piłki, oddała 14 celnych strzałów przy zaledwie 3 Pogoni i wywalczyła 7 rzutów rożnych, podczas gdy szczecinianie nie mieli ani jednego. Jednocześnie goście pokazali, że potrafią wrócić do gry nawet wtedy, gdy wszystko układa się przeciwko nim.

Dla Jagiellonii to ważne zwycięstwo w kontekście walki o czołowe miejsca, bo zespół z Białegostoku utrzymuje wysoką pozycję w tabeli i nadal goni ligową czołówkę. Pogoń z kolei musi przełknąć bardzo gorzką porażkę po meczu, który przez moment naprawdę był do uratowania. Szczecinianie nie wyjeżdżają z Białegostoku z niczym, choć przez długi czas byli blisko przynajmniej jednego punktu.

Jagiellonia BiałystokStatystykaPogoń Szczecin
3Gole2
56%Posiadanie44%
14Strzały celne3
3Strzały niecelne3
20Strzały łącznie10
3Strzały zablokowane4
11Strzały w polu karnym7
9Strzały spoza pola3
7Rzuty rożne0
17Faule19
3Spalone0
1Żółte kartki0
1Interwencje bramkarza11
468Liczba podań360
395Podania celne293
84%Skuteczność podań81%