Szczeciński chór wrócił z Werony z wynikiem, który zrobił wrażenie na jurorach

Szczeciński chór wrócił z Werony z wynikiem, który zrobił wrażenie na jurorach

FOT. Urząd Miasta Szczecin

W Weronie zapadł werdykt, który dla Chóru Politechniki Morskiej w Szczecinie oznacza coś więcej niż zwykłe zwycięstwo. Zespół prowadzony przez Sylwię Fabiańczyk-Makuch wygrał XXXIV Międzynarodowy Konkurs Chóralny i zrobił to z rezultatem, przy którym jury nie miało żadnych wątpliwości. To jeden z tych sukcesów, po których nawet konkursowe liczby brzmią jak długa, głośna owacja.

  • Wynik, którego jury nie mogło zignorować
  • Program, który połączył dawną muzykę i współczesne kompozycje
  • Owacje w Weronie, które potwierdziły skalę sukcesu

Wynik, którego jury nie mogło zignorować

Włoski konkurs zakończył się dla szczecińskiego zespołu imponującym wynikiem. Międzynarodowe jury, złożone z siedmiu uznanych dyrygentów, chórmistrzów i kompozytorów, przyznało chórowi ponad 98 punktów na 100 możliwych i zrobiło to jednomyślnie. W konkursie tej rangi taki rezultat nie zdarza się często, a w Weronie od razu przełożył się na najważniejsze wyróżnienie festiwalu.

Chór z Politechniki Morskiej sięgnął po Główną Nagrodę Specjalną im. Oswalda Stockera, czyli trofeum dla najlepszego zespołu całego wydarzenia. Nagrodę wręczyły córki Oswalda Stockera, założyciela konkursu, co tylko podkreśliło rangę tego momentu. W historii festiwalu taki wynik i tak wysoka punktacja zdarzyły się dotąd zaledwie trzem chórom – ze Szwecji, Węgier i Japonii.

Sylwia Fabiańczyk-Makuch nie ukrywała emocji po ogłoszeniu werdyktu.

„Jestem wzruszona i bardzo dumna”

Dyrygentka zwróciła też uwagę, że po 23 latach pracy z zespołem widzi jego wyraźny rozwój, dojrzałość i odpowiedzialność. To ważne słowa, bo za takim sukcesem nie stoi jednorazowy popis, tylko lata pracy nad brzmieniem, dyscypliną i sceniczną pewnością.

Program, który połączył dawną muzykę i współczesne kompozycje

Na scenie w Weronie stanął 56-osobowy zespół i był jedynym chórem reprezentującym Polskę. Szczecinianie przygotowali program oparty na dużym zróżnicowaniu stylistycznym – od muzyki dawnej, przez negro spirituals, aż po utwory pisane specjalnie dla chóru przez współczesnych polskich kompozytorów.

W repertuarze znalazły się m.in. kompozycje Anny Rocławskiej-Musiałczyk i Zuzanny Koziej. To zestaw, który wymaga nie tylko technicznej precyzji, ale też umiejętności szybkiego przechodzenia między nastrojami i stylistykami. Właśnie taki program często najlepiej pokazuje, czy zespół potrafi nie tylko śpiewać czysto, ale też opowiadać muzyką.

Martyna Jarczak podkreślała, że przygotowania dały zespołowi spokój na scenie.

„Dawno podczas konkursu nie czułam takiego wewnętrznego spokoju i pewności”

Jej zdaniem w takim momencie trema schodzi na dalszy plan, a najważniejsze staje się wspólne muzykowanie. Dla chóru to sygnał, że ciężka praca przed wyjazdem przełożyła się nie tylko na punktację, ale i na swobodę wykonania.

Owacje w Weronie, które potwierdziły skalę sukcesu

Występ szczecinian nie zakończył się na konkursowym protokole. Podczas koncertu laureatów i występów towarzyszących zespół był nagradzany owacjami na stojąco przez włoską publiczność. Reakcja sali była tak mocna, że nie uszła też uwadze członków jury, którzy po przesłuchaniu zareagowali gromkimi brawami – a to w konkursach chóralnych gest rzadki i bardzo wymowny.

Julia Chmiel wspominała, że sam wyjazd był dla niej intensywnym muzycznym doświadczeniem.

„Największą satysfakcję sprawiła mi gorąca reakcja innych uczestników wydarzenia po naszym wystąpieniu”

Dla chóru z Szczecina to nie tylko prestiżowy puchar i miejsce w historii konkursu. W Weronie padł też kolejny ważny sygnał – zespół został zaproszony do uświetnienia uroczystej gali otwarcia przyszłorocznej, jubileuszowej XXXV edycji festiwalu. To wyróżnienie zostaje przy ekipach, które na scenie zostawiają po sobie wyraźny ślad.

na podstawie: Urząd Miasta w Szczecinie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Szczecin). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.