[PIŁKA NOŻNA] Resovia Rzeszów – KS Świt Szczecin 3:1 w Betclic 2. lidze – gospodarze odwrócili mecz po szybkim ciosie gości

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Resovia Rzeszów – KS Świt Szczecin 3:1 w Betclic 2. lidze – gospodarze odwrócili mecz po szybkim ciosie gości

Resovia Rzeszów wygrała z KS Świtem Szczecin 3:1 w 25. kolejce Betclic 2. ligi, a wynik został ustalony już po godzinie gry. W niedzielę na Stadionie Miejskim w Rzeszowie szczecinianie zaczęli od mocnego akcentu, ale gospodarze bardzo szybko przejęli inicjatywę i jeszcze przed przerwą odwrócili losy spotkania. Dla Świtu, który przyjechał do Rzeszowa z 6. miejsca w tabeli i z ambicjami włączenia się do walki o baraże, był to wyjazd, z którego długo nie będzie zadowolenia.

Resovia przystępowała do tego starcia po bolesnym 0:5 z rezerwami Śląska Wrocław , więc presja była wyraźna. Zespół z Rzeszowa znajdował się w pobliżu dolnej części tabeli, a każda strata punktów mogła tylko pogorszyć sytuację. Właśnie dlatego początek meczu okazał się tak ważny. Goście ze Szczecina uderzyli pierwsi, ale odpowiedź miejscowych była natychmiastowa i bardzo konkretna.

Błyskawiczna odpowiedź Resovii ustawiła pierwszą połowę

Świt objął prowadzenie już w 5. minucie po trafieniu K. Wojdaka, a przez moment mogło się wydawać, że to szczecinianie przechylą mecz na swoją stronę. Nic z tych rzeczy. Resovia błyskawicznie złapała rytm i w krótkim odstępie czasu zadała dwa ciosy, które całkowicie zmieniły obraz pierwszej połowy. W 9. minucie wyrównał M. Szkiela, a w 11. minucie prowadzenie gospodarzom dał M. Geniec.

To był fragment spotkania, w którym Resovia wyglądała na drużynę bardziej zdecydowaną i skuteczniejszą. Świt nie zdążył jeszcze dobrze poukładać gry po własnym golu, a już musiał gonić wynik. Po takim otwarciu mecz nabrał rumieńców, ale z czasem coraz wyraźniej było widać, że to gospodarze przejęli kontrolę nad wydarzeniami.

Trzecie trafienie zamknęło sprawę

Po przerwie szczecinianie próbowali wrócić do gry, jednak Resovia nie zamierzała oddawać inicjatywy. W 56. minucie padł gol, który właściwie ustawił całe spotkanie. Na listę strzelców wpisał się B. Zimnicki, a przewaga gospodarzy urosła do 3:1. Dla Świtu to był moment szczególnie bolesny, bo od tego chwili zadanie stało się naprawdę trudne.

Goście ruszyli jeszcze do roszad. Już w 59. minucie trener Świtu zdecydował się na potrójną zmianę, chcąc tchnąć świeżość w ofensywę i odwrócić niekorzystny układ sił. W kolejnych minutach emocje rosły, pojawiały się żółte kartki, a mecz robił się coraz bardziej szarpany. Jednak mimo prób i kolejnych korekt z ławki, szczecinianie nie znaleźli sposobu na to, by ponownie złapać kontakt z rywalem.

Resovia z kolei grała już dojrzalej i bez większych nerwów dowiozła cenny wynik do końca. Widać było, że dla drużyny z Rzeszowa to nie tylko zwykłe trzy punkty, ale też ważne przełamanie po ostatnich niepowodzeniach. Po tym zwycięstwie gospodarze dopisali do konta kolejne oczka i mogą patrzeć na tabelę z większym spokojem, a Świt musi przełknąć wyjazdową porażkę, która zatrzymuje go w miejscu w walce o górną część stawki.

Dla szczecińskich kibiców to rozczarowanie, bo ich zespół przyjechał do Rzeszowa z wyższej pozycji i z jasnym celem. Tym razem jednak lepsza okazała się Resovia, a szybka odpowiedź po straconym golu zrobiła różnicę większą, niż mogło się wydawać po pierwszych pięciu minutach.

Resovia RzeszówStatystykaKS Świt Szczecin
3Gole1

Autor: redakcja sportowa szczecin4u.pl