[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Pogoń Szczecin – Korona Kielce 2:1 – Pozo bohaterem na Krygiera

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Pogoń Szczecin – Korona Kielce 2:1 – Pozo bohaterem na Krygiera

Pogoń Szczecin – Korona Kielce 2:1. Na Stadionie Miejskim im. Floriana Krygiera w poniedziałkowy wieczór goście i gospodarze dostarczyli nam sporo nerwów, a to José Ángel Pozo wyszedł z ławki i dwoma trafieniami w 68. i 90. minucie przesądził o trzech punktach dla Portowców.

Mecz zaczął się od zaskakującego epizodu w 24. minucie—na listę strzelców wpisał się Valentin Cojocaru, a zapis tej sytuacji to gol samobójczy, który dodatkowo podkręcił dramaturgię spotkania. Do przerwy obraz gry był wyrównany, choć emocje pod krygierowską trybuną były wyraźnie odczuwalne. Już przed meczem w Szczecinie mówiło się o braku Kamila Grosickiego w pierwszym składzie Pogoni; lider zespołu nie trenował w ostatnich dniach i rozpoczął mecz na ławce, by w kluczowym momencie wejść na boisko.

Przełomowa zmiana – Pozo wjechał i odmienił obraz gry

Thomasberg odwrócił się w stronę ławki w 59. minucie i te roszady okazały się trafione. José Ángel Pozo wszedł za Jana Biegańskiego, razem z nim pojawili się też Grosicki i Sam Greenwood — zmiany miały natychmiastowy efekt. Pozo najpierw znalazł sposób na pokonanie bramkarza rywali w 68. minucie, a gdy zegar zbliżał się do końca, ponownie wpisał się na listę strzelców i ustalił wynik meczu. Dwa trafienia Hiszpana zamknęły spotkanie i wyniosły go do roli wieczornego bohatera Pogoni.

W ekipie Korony trener Jacek Zieliński postawił na ustawienie 3–5–2, gospodarze zagrali w systemie 4–2–3–1. Sędzia Damian Kos miał pełne ręce roboty, w 28. minucie ukarał żółtą kartką Konstantinosa Sotiriou. Zmiany po stronie gości pojawiały się w drugiej połowie i próbowały zatrzymać ofensywne zapędy Portowców, ale ostatecznie to gospodarze wyszli z tego starcia zwycięsko.

Statystyki i obraz gry – dominacja Pogoni, przecieki w defensywie

Statystyki nie pozostawiają złudzeń: 64% posiadania piłki dla Pogoni przeciwko 36% Korony, 7 celnych strzałów do 4, aż 10 rzutów rożnych do 3 i 12 fauli po stronie gospodarzy. To pokazuje, że to Portowcy kontrolowali tempo i częściej szukali rozwiązań pod bramką rywala, choć momentami brakowało im spokoju w ostatniej fazie ataku. Korona za to biła się z charakterem i kilkukrotnie postawiła trudne stopery przed obroną Pogoni.

W wyjściowych jedenastkach szczecinianie zaufali m.in. Danijelowi Lončarowi, Attili Szalaiowi i Leo Borgesowi w defensywie, między słupkami stanął Valentin Cojocaru; trener Thomasberg postawił też na młodego Mads Aggera i ofensywny tercet z Greenwoodem i Karolem Angielskim. U rywali debiutowali między innymi Slobodan Rubežić i Marcin Remacle w środku pola.

Dla zespołu z Szczecina to ważne trzy punkty – Pogoń utrzymuje 8. miejsce w tabeli z dorobkiem 34 punktów, Korona pozostaje na 12. pozycji z 33 punktami. Po tym meczu w Szczecinie można było poczuć ulgę i spory zastrzyk optymizmu; kibice opuszczali Krygiera z uśmiechami i nadzieją przed kolejnymi spotkaniami.

W najbliższych tygodniach Portowcy czekają wymagające wyzwania – już w sobotę 21 marca grają w Gdańsku z Lechią, a w kwietniu przyjedzie do Szczecina Legia. Dla Korony z kolei terminarz też nie odpuszcza: arcyważne spotkania z Arką i Lechią będą okazją do odbicia się w tabeli.

Sobotni wieczór w Szczecinie pokazał, że nawet kiedy sytuacja wydaje się trudna, czekanie na moment i trafne ruchy trenera mogą odmienić losy meczu. José Ángel Pozo zapisał się w pamięci krygierowskiej publiczności jako ten, który pociągnął zespół do zwycięstwa.

Pogoń SzczecinStatystykaKorona Kielce
2Gole1
64%Posiadanie36%
7Strzały celne4
8Strzały niecelne1
21Strzały łącznie5
6Strzały zablokowane0
19Strzały w polu karnym5
2Strzały spoza pola0
10Rzuty rożne3
12Faule7
0Spalone3
0Żółte kartki1
4Interwencje bramkarza5
507Liczba podań295
430Podania celne224
85%Skuteczność podań76%

Autor: redakcja sportowa szczecin4u.pl