Jezioro Dąbie sprawdziło żeglarzy. Prawie 200 osób walczyło o mistrzowskie miejsca

Jezioro Dąbie sprawdziło żeglarzy. Prawie 200 osób walczyło o mistrzowskie miejsca

Na Jeziorze Dąbie wiatr jednego dnia pozwolił rozegrać serię wyścigów, a następnego zatrzymał zawodników na brzegu. Trzydniowe regaty w Szczecinie połączyły rywalizację o Puchar Polskiego Stowarzyszenia Klasy Laser z Mistrzostwami Polski ILCA 7 Masters. O końcowych wynikach decydowały nie tylko umiejętności, lecz także doświadczenie w zmiennej pogodzie.

  • Pierwsze wyścigi ruszyły niedługo po rozpoczęciu regat
  • Bezwietrzny dzień przerwał sportową rywalizację
  • Finałowe biegi wymagały doświadczenia

Pierwsze wyścigi ruszyły niedługo po rozpoczęciu regat

W zawodach wystartowało blisko 200 żeglarzy z Polski i zagranicy. Pierwszy dzień przyniósł umiarkowany, ale zmienny południowy wiatr o średniej prędkości około 7 węzłów. Dzięki temu organizatorzy mogli przeprowadzić zaplanowane konkurencje.

„Po oficjalnym rozpoczęciu regat o godz. 10:00, już dwie godziny później rozegrano pierwsze wyścigi” – mówiła Celina Wołosz, rzeczniczka prasowa spółki Żegluga Szczecińska Turystyka Wydarzenia.

Zawodnicy rywalizujący w klasie ILCA 4 rozegrali trzy wyścigi. W klasach ILCA 6 oraz ILCA 7 Masters udało się przeprowadzić po cztery biegi. Już na początku regat warunki wymagały więc od uczestników nie tylko szybkości, ale też sprawnego reagowania na zmiany wiatru.

Bezwietrzny dzień przerwał sportową rywalizację

Drugiego dnia pogoda nie pozwoliła kontynuować zawodów na wodzie. Słaby wiatr uniemożliwił rozegranie kolejnych wyścigów, a mimo oczekiwania i prób znalezienia odpowiednich warunków zawodnicy musieli pozostać na brzegu.

Przerwa nie oznaczała jednak straconego dnia. Załogi miały czas na odpoczynek, regenerację i integrację przed finałową częścią mistrzostw. W regatach żeglarskich pogoda bezpośrednio wpływa na program, dlatego ostateczna liczba wyścigów zależy od tego, czy warunki pozwalają bezpiecznie przeprowadzić rywalizację.

Finałowe biegi wymagały doświadczenia

Ostatni dzień rozpoczął się od deszczu, ale później warunki poprawiły się na tyle, by wrócić do rywalizacji. Wiatr był wymagający i sprawił, że zawodnicy musieli wykorzystać swoje umiejętności oraz doświadczenie. Organizatorom udało się przeprowadzić kolejne wyścigi, dzięki czemu regaty zakończyły się zgodnie z planem.

Mistrzostwa Polski ILCA 7 Masters były także okazją do spotkania czołowych zawodników tej klasy i sprawdzenia formy w trudnych warunkach Jeziora Dąbie. Uczestnicy zakończyli zawody po serii wyścigów rozgrywanych w bardzo różnej pogodzie – od umiarkowanego wiatru, przez bezwietrzną przerwę, po wymagający finał.

na podstawie: Urząd Miasta Szczecin.