[PIŁKA NOŻNA] KS Świt Szczecin – Zagłębie Sosnowiec 2:1 w Betclic 2. lidze

[PIŁKA NOŻNA] KS Świt Szczecin – Zagłębie Sosnowiec 2:1 w Betclic 2. lidze

Świt Szczecin wygrał u siebie z Zagłębiem Sosnowiec 2:1 po meczu, który długo układał się po myśli gości. Na Stadionie Miejskim Skolwin gospodarze musieli gonić wynik po golu Patryka Gogola z 35. minuty, ale po przerwie odwrócili losy spotkania dzięki dubletowi Krzysztofa Ropskiego w 72. i 82. minucie.

Dla szczecinian to ważne trzy punkty, bo przed 26. kolejką byli na 6. miejscu z dorobkiem 40 punktów, a Zagłębie zajmowało 15. pozycję i miało 27 oczek. Na boisku różnicy widać jednak nie było od początku. Mecz w Szczecinie miał twardy, momentami nerwowy przebieg, a pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem przyjezdnych 1:0.

Świt długo szukał sposobu na Zagłębie

Goście przyjechali do Skolwina podrażnieni i nastawieni na reakcję po ostatnich słabszych występach, więc od początku nie zamierzali oddawać inicjatywy za darmo. Świt miał swoje momenty, ale w pierwszej części brakowało konkretu pod bramką rywala. W 22. minucie żółtą kartkę zobaczył Y. Tkachuk, a po stronie Zagłębia w 70. minucie ukarany został S. Sobczak. To tylko potwierdzało, że spotkanie toczyło się w niezłym napięciu.

Przełom przyszedł dopiero po przerwie. Gospodarze podkręcili tempo, a kluczowe okazały się także zmiany. W 70. minucie na boisku pojawił się D. Kort, chwilę później szansę dostał R. Obst, i właśnie wtedy Świt zaczął wyraźnie częściej zamykać Zagłębie na własnej połowie. W 68. minucie żółtą kartkę obejrzał jeszcze D. Kisly, ale to nie wybiło szczecinian z rytmu.

Ropski zrobił różnicę w decydującym momencie

Najpierw w 72. minucie Krzysztof Ropski doprowadził do wyrównania, a niespełna dziesięć minut później dołożył drugie trafienie i przesądził o zwycięstwie Świtu. To był ten moment, w którym stadion w Skolwinie wyraźnie ożył, bo gospodarze nie tylko odrobili straty, ale też potrafili domknąć mecz do samego końca.

To było czwarte starcie obu drużyn i znów nie zabrakło emocji. Świt, który przed własną publicznością często stara się grać odważnie, tym razem musiał najpierw wykazać się cierpliwością, a potem skutecznością. I właśnie skuteczność przesądziła o wyniku. Dwa celne ciosy Ropskiego wystarczyły, by komplet punktów został w Szczecinie.

Zwycięstwo ma dla gospodarzy spore znaczenie także w tabeli. Świt utrzymał się blisko czołówki, a przy tym pokazał, że potrafi wygrywać nawet wtedy, gdy mecz przez długi czas nie układa się po jego myśli. Teraz przed szczecinianami wyjazd do Chojniczanki, a potem domowe spotkanie z Hutnikiem Kraków .

KS Świt SzczecinStatystykaZagłębie Sosnowiec
2Gole1