[PIŁKA NOŻNA] Zawisza Bydgoszcz – KS Świt Szczecin 4:2. Dwa gole Szumilasa w meczu Betclic 2. ligi

[PIŁKA NOŻNA] Zawisza Bydgoszcz – KS Świt Szczecin 4:2. Dwa gole Szumilasa w meczu Betclic 2. ligi

Wojciech Szumilas potrzebował 24 minut, by dwukrotnie trafić do bramki gości i ustawić piątkowe spotkanie pod dyktando gospodarzy. KS Świt Szczecin zdołał jeszcze dwa razy zmniejszyć stratę, ale w 13. kolejce Betclic 2. ligi przegrał w Bydgoszczy z Zawiszą 2:4. Dla szczecińskich kibiców szczególnie bolesne było to, że kiedy w 86. minucie pojawiła się nadzieja na remis, trwała zaledwie kilkadziesiąt sekund.

Szumilas dał Zawiszy mocny początek

Pierwszy gol padł już w 5. minucie. Szumilas otworzył wynik, a w 24. minucie zdobył drugą bramkę, podwyższając na 2:0. Dla Świtu oznaczało to konieczność odrabiania strat niemal od początku meczu. Bydgoszczanie mieli za sobą trzy porażki z rzędu i czekali na ligowe zwycięstwo 55 dni, ale tym razem szybko znaleźli drogę do bramki rywala.

Goście nie zeszli jednak z boiska pogodzeni z takim przebiegiem. W 39. minucie M. Koziara strzelił na 1:2 i na chwilę przywrócił szczecinianom kontakt z Zawiszą. Odpowiedź gospodarzy przyszła niemal natychmiast. Dwie minuty później Jakub Łukowski podwyższył na 3:1. Była to jego pierwsza bramka po powrocie do macierzystego klubu po dziesięciu latach. Świt zdążył więc złapać nadzieję, lecz przed zejściem do szatni znów miał do odrobienia dwa gole.

W tej części spotkania żółtą kartkę dla gości obejrzał K. Zendelek, a w 45. minucie także D. Kisly. Na drugą połowę szczeciński zespół wyszedł już ze zmianami: A. Woźniak zastąpił Kislego, a D. Szwiec wszedł za A. Kiferta. Szwiec również szybko trafił do notesu sędziego – został upomniany w 47. minucie. Te zdarzenia nie zmieniły najważniejszego faktu: Świt nadal potrzebował dwóch trafień, by choćby wyrównać.

Więcej lokalnych informacji z Szczecina jest na szczecin4u.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na szczecin4u.pl/wydarzenie.

Nadzieja w 86. minucie trwała krótko

Przez długi czas wynik 3:1 pozostawał bez zmian, choć obaj trenerzy sięgali po kolejnych zawodników. W 68. minucie miejsce Zendelka zajął K. Ropski. Cztery minuty później Zawisza wprowadził Kacpra Nowaka za M. Dziarkowskiego. Obaj zmiennicy odegrali później główne role w najbardziej gwałtownym fragmencie meczu.

W 86. minucie Ropski zdobył dla Świtu bramkę na 2:3. Z perspektywy szczecinian był to moment, w którym wyjazd do Bydgoszczy mógł jeszcze przynieść punkt. Gospodarze odpowiedzieli jednak już kilkadziesiąt sekund później. Nowak oddał strzał, piłka odbiła się od zawodnika gości i wpadła do siatki. W 87. minucie zrobiło się 4:2 i ten wynik utrzymał się do końca.

Zawisza zakończył tym samym serię trzech porażek. Jeszcze kilka dni wcześniej, po przegranej z Sandecją, o wynikach bydgoskiego beniaminka pisano w kontekście kryzysu: w sześciu spotkaniach zdobył tylko trzy punkty. Trener Adrian Stawski po zwycięstwie mówił o dumie z zespołu, ale wskazywał też na potrzebę poprawy gry defensywnej przy stałych fragmentach rywali. Dwa stracone gole nie pozwoliły mu zatem mówić o występie bez zastrzeżeń.

Dla Świtu porażka ma tym większy ciężar, że zespoły przystępowały do tej kolejki z różnych miejsc tabeli: Zawisza był czwarty z 19 punktami, a szczecinianie zajmowali 17. pozycję z dziewięcioma. Goście przyjechali przy tym z korzystną historią tej rywalizacji – w pięciu poprzednich spotkaniach czterokrotnie wygrywali i raz remisowali. W piątek ta seria nie pomogła. Kolejną okazję do zdobycia punktów Świt będzie miał 31 października na wyjeździe z Podhalem Nowy Targ.

Zawisza BydgoszczStatystykaKS Świt Szczecin
4Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły