Codzienność w pracy strażnika miejskiego to nie tylko blokady, holowanie czy karanie niefrasobliwych kierowców. Taki obraz miejskiego stróża prawa nasi mieszkańcy widzą najczęściej, ale służba na rzecz społeczności lokalnej to priorytet w każdej służbie i formacji.

I w takim zdarzeniu brał udział patrol, który wczoraj w godzinach południowych dokonywał kontroli parkowania w okolicach Cmentarza Centralnego i na Bronowickiej. Przy okazji zmotoryzowani strażnicy miejscy dokonali przeglądu ulic ościennych pod kątem ładu i porządku. Na szczęście ! Przejeżdżając ulicą Krakowską strażnicy ujrzeli leżącego przy jezdni zakrwawionego mężczyznę, którego podtrzymywał inny mężczyzna, prawdopodobnie przechodzień. Strażnicy natychmiast na ten widok zatrzymali radiowóz: widok był wstrząsający. Zakrwawiony mężczyzna, z przeciętymi najprawdopodobniej, żyłami. W ręku trzymał żyletkę, którą dokonał aktu okaleczenia. Był bardzo niespokojny, wyrywał się strażnikom, którzy odebrali mu niebezpieczne narzędzie, udzielili pierwszej pomocy: opatrzyli rany poprzez założenie opasek uciskowych i wezwali Pogotowie Ratunkowe. Desperat próbował uciec strażnikom i wtargnąć na jezdnię, ale funkcjonariusze udaremnili mu to. Po przybyciu na miejsce Pogotowia i Policji niedoszły samobójca został przekazany przez strażników pod ich opiekę.